W moim przypadku jednym z największych problemów przy stosowaniu jakichkolwiek diet są wszechobecne pokusy. Myślę, że każdy wie co mam na myśli. Kiedy umawiam się ze znajomymi to zazwyczaj w kawiarni czy pizzerii. Spacer po mieście często kończy się propozycją: "Chodźmy na lody!". Jeżeli takie grzeszki zdarzają się okazyjnie, to nie ma w tym nic złego. Gorzej jeżeli zaczynamy sobie na to pozwalać coraz częściej. Kiedyś rozgrzeszałam się z pojedynczych odstępstw od diety. Tym razem nie pozwoliłam, aby pokusy zniszczyły moje postanowienia. Popracowałam nad silną wolą, ale nie tylko. Dodatkowo znalazłam sposób, aby mimo wszystko czerpać przyjemność ze spotkań ze znajomymi. Gdy jestem w kawiarni zamiast dużego ciastka z kremem wybieram sok marchewkowy, a zamiast pizzy zamawiam sałatkę. Bardzo przyjemnie się rozmawia przy soku czy sałatce, a nie powoduje to w nas wyrzutów sumienia. Najtrudniejsze przy zdrowym odżywianiu jest nabranie odpowiednich nawyków. Gdy już to osiągniemy będzie można mówić o całkowitym sukcesie. Cieszy mnie to, że powstaje coraz więcej miejsc ze zdrową żywnością, więc łatwo jest zastosować moje rozwiązanie. Wrzucam zdjęcia soku marchewkowego, który zamówiłam w kawiarni, gdy spotkałam się z koleżanką w Galerii Katowickiej. Następnym razem wybiorę się tam spróbować soków w innych smakach.


pyszne soczki!!
OdpowiedzUsuńteż takiego z chęcią skosztowałabym :)
OdpowiedzUsuń